Po drodze skoczyłam jeszcze do sklepu aby kupic pare rzeczy na wyjazd typu żelki.Weszłam z Harrym do spożywczego xd.Obok kasjerki stała dziewczynka.Pociągnęła kobiete za rękaw
-Mamo,mamo! Patrz to Harry Styles z One Direction!
-to ten?
-tak,tak! Poproś go o autograf-wyszeptała dziewczynka
-Przepraszam pana czy mógłby pan....?-niedokończyła
-oczywiście-Loczek wiedzieł o co chodzi więc przerwał
sięgnął po kartkę i długopis po czym wybazgrał na niej swoj autograf i podal dziewczynce.Ta była widcznie bardzo podekscytowana...Spojrzałam na zegar wiszący na ścianie sklepu.Wyszczerzyłam oczy i szturchnęłam Hazze.
-Harry!!! Szybko bo spóźnimy się na samolot!!!
-Oj! DObra już tylko zapłacę.-Wręczył kobiecie zielone i ruszyliśmy do domu...
*w samolocie*
Otworzylam oczy.Byłam w samolocie.Najprawdopodobniej zasnęłam zaraz po tym jak wystartowalismy.rozejrzałam się.Na moim ramieniu spoczywała głowa chrapiącego Lou XD.
Po naszej prawej stronie siedział Harry z Zaynem.Najwyraźniej chichrali sie z Louisa.Przyznam iż był to dośc komiczny widok ;p.Za nami siedział Niall z Liamem.Blondyn także spał a Liam słuchał muzyki.Cóż byłam unieruchomiona -.-. Jeśli się ruszę to z pewnością obudze tym bruneta.Przytuliłam się do mojej poduszki i poszłam dalej spac.
* koniec lotu*
-Hanna!Hanna obudź się wysiadamy!-wystraszona otworzyłam oczy i ujrzałam Harry'ego szturchającego mnie w ramie.
-już!Już wstaję-wystraszona wstalam szybko z siedzenia
Wyszłam pośpiesznie biorąc walizkę.Zauważyłam długaśną limuzynę z napisem na szybie ''One Direction+Hanna''. Rozśmieszyło mnie to XD.Tak jak myślałam.Nie mogło byc aż tak pięknie -.- oczywiście ocean fanek się na nas rzucił a ja zostałam przez nie potrącona.nie mogłam wstac.Deptały mnie swoimi brudnymi buciorami ;/.Jednak Louis zauważył że znajduję się na chodniku.Pomógł mi wstac.Któraś z fanek mnie popchnęła i znowu wylądowałam na ziemi tyle że na chodniku tyle że tym razem przytulona do Lou :3.Chłopak popatrzył na mnie i zaczął się śmiac,ja razem z nim.Chłopaki popatrzyli się na nas i zaczęli śpiewac ''zakochana para Louis no i Hanna..." Nie no po prostu świetnie.Powstaliśmy.Na szczęście z limuzyny wysiadł ktoś z modestu i przepędził fanki.Ja i Lou zmierzaliśmy już ku pojazdowi.Chłopaki szli za nami.Słyszałam z ich strony szepty.Zapewne nas obgadywali.Heh.
*w hotelu*
Okazało się że tą noc musimy spędzic w hotelu ze wzgledu na to ze późno dolecieliśmy a nasz kierowca nie był już w stanie dalej jechac.Ponieważ była nas 6 a pokoje były dwu lub jedno osobowe to kazdy z nas dobrał się w pary.Zayn i Niall twierdzili że ja powinnam wziąc pokój z Tommo.
-yyyyy...Sądzę że Hanna będzie ze mną w pokoju-wtrącił loczek
Zachichotałam i uśmiechnęłam się do niego potwierdzając jego sugestię.
W pokoju było dośc przytulnie.Rozejrzałam się.Zobaczyłam iż w naszym pokoju nie ma 2 oddzielnych łóżek a jedno wielkie małżeńskie.
-Spokojnie.Ja mogę spac na kanapie w 2 pokoju albo nawet na podłodze-powiedział zauważając moje zainteresowanie łóżkiem (XD).
-W życiu! Nie pozwolę aby mój ulubiony kuzyn i najlepszy przyjaciel spał na podłodze! Koniec i kropka! Śpimy razem! - może dziwnie to zabrzmiało ale nie przeszkadzała mi jego obecnośc.Był dla mnie jak rodzony brat.-Hazz..mógłbyś zwołac tu wszystkich?Chciałabym wam coś powidziec
Harry wykonał polecenie.Niebawem w naszym pokoju znaleźli się już wszyscy.Poprosiłam do siebie Louis'a.Objęłam go i powiedziałam.
-Ja i Lou jesteśmy razem...
-NO WOW!!-wydarł się Zayn.-Tak jakbyśmy nie widzieli jak na siebie patrzycie...i jeszcze ta sytuacja na lotnisku.
Zaczęliśmy się z tego śmiac.Harry wstał.
-No cóż.Skoro go kochasz....Moja kuzyneczka już nie jest tą samą małą dziewczynką.
-ooooooo.... Harry.- przytuliłam chłopaka-zobaczysz znajdziemy ci jakąś fajną dziewczynę ;)
Na te słowa zaczęliśmy się głośno śmiac.
CDN XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz